Maculele

MACULELE – Po co mi to?

Tak jak adepci wschodnich sztuk walki po pewnym czasie zagłębiają się w inne aspekty kultury dalekiego wschodu, tak my którzy nazywamy siebie graczami capoeira interesujemy się w sposób naturalny kulturą Brazylii.
Poznanie historii i podłoża kulturowego uprawianej sztuki walki pozwala nam lepiej zrozumieć jej charakter, który nie w każdym aspekcie będzie od razu zrozumiały dla człowieka z europejskiego kręgu kulturowego.

Jedną z form kultury afrobrazylijskiej, którą poznajemy przy okazji treningów i wielu warsztatów capoeira jest maculele, czyli taniec z pałkami.
O ile sama capoeira może być nadal uznawana za pełnoprawną sztukę walki w pewien sposób ukrytą pod płaszczem płynnych tanecznych ruchów dodatkowo szczelnie otulonych w towarzyszącą nam muzykę, o tyle maculele jest już dziś tylko i wyłącznie tańcem, który z walką nie ma nic wspólnego i raczej miał bardzo niewiele. Wszelkie próby doszukiwania się w nim aspektów walki są błędnym kierunkiem. Tego typu błędne myślenie będzie też utrudniać nam trening maculele. Zwłaszcza osoby, które miały w ręku pałki trenując inne sztuki walki, gdzie są one używane jak np escrima czy nawet karate będą zdziwione absolutnym brakiem zastosowania bojowego broni, którą mogą być pałki i użyciem jej w tańcu. Podkreślmy to jeszcze raz. Maculele obecnie jest tańcem i tylko tańcem. Nie nauczysz się z niego walki pałką.
Choć 150 lat temu mogło to wyglądać nieco inaczej.

Na pokazach maculele widzimy często widowiskowe sceny gdy tradycyjne pałki są zastępowane przez ostre maczety. Zabieg ten miał jedynie na celu uatrakcyjnienie pokazów i raczej nie ma uzasadnienia w historycznej tradycji. Zdaniem Mestre Popo gdyby niewolnicy mieli maczety, to trenowali by na głowach właścicieli… Prawdziwe są za to historie o tańcach z pochodniami, spotykanych w Afryce nawet dziś.
Niewątpliwie taniec maculele wywodzi się z tańców afrykańskich plemion, z których wielu członków stało się niewolnikami wywiezionymi do Brazylii przez Portugalczyków.
Tak jak w przypadku capoeira tradycje były przekazywane ustnie i brak jednoznacznych pisanych źródeł. Znamy za to kilka legend, które tłumaczą jak powstało maculele, każda jednak opowiada nam co innego.
Jedna opowiada o chłopcu imieniem… Maculele, który zginął bohatersko broniąc wioski swoimi pałkami przed wojownikami wrogiego plemienia, które napadło na jego wioskę Aby go upamietnić nazwano jego imieniem ten taniec, wykonany na jego cześć przez uratowane plemię. Są wersje umiejscawiające te wydarzenia w Brazylii jak i w Afryce zachodniej. Czasem mówi się o wrogim plemieniu innym razem o Portugalczykach.
Jest też historia o dwóch rywalizujących plemionach Macus i Leles, od których miało wziąść nazwę Maculele.
Inna mówi o niewolnikach pracujących na plantacji trzciny cukrowej, którzy tańczyli maculele właśnie z trzcinami cukrowymi w dłoniach a czasem z maczetami, którymi ścinali te właśnie trzciny. Następnie mieli je zastąpić pałkami dla bezpieczeństwa.
Ile legend tyle wersji.

Faktem jest natomiast, że rozkwit i popularność maculele zyskało w miastach Santo Amaro i Salvador w regionie Bahia w Brazylii po zniesieniu niewolnictwa czyli od 1888 roku. A osobą , która spopularyzowała i uporządkowała te tradycję w pierwszej połowie XX wieku był Paulino Aloisio Andrade (Mestre Popo), w roku 1943 stworzył grupę „Conjunto de Maculelê de Santo Amaro” i założył akademie Maculele w Santo Amaro. Mestre Popo miał na celu rozprzestrzenianie maculele na ulicach Bahia. Tańczono w normalnych ubraniach a nie pokazowych spódnicach z trawy. Mestre Popo zmarł w roku 1969.
Osoby szczególnie zainteresowane tematem odsyłam do ksiązki Marii Mutti pt :”Maculele ” wydanej w 1977, która zawiera wywiad z nim przeprowadzony z roku 1968.

Rytm do maculele, który kiedyś był nieco inny niż dziś tradycyjnie jest grany na dwóch a czasem nawet na trzech bębnach atabaque. Używa się dodatkowo również agogo i caxixi.

Trening maculele może być osobną formą aktywności fizycznej. W naszym przypadku jednak należy go traktować jako element dodatkowy do treningu capoeira, który przekłada się na poprawę koordynacji ruchowej oraz poczucia rytmu tak później potrzebnego w nauce gry na instrumentach. Rozwija też naszą grę w roda.
Nie bez powodu maculele jako aktywność, która miała poprawić sposób poruszania się w capoeira wprowadził do treningu w swojej akademii nie kto inny jak już sam Mestre Bimba jako integralną cześć sztuki capoeira aby rozwijać ginga graczy.
Jego uczniowie zaszczepili tradycje maculele w świecie capoeira od lat 60 XX wieku i obecnie jest to element towarzyszący nam już na każdym evencie.

Same pałki długości ok 50-60 cm tradycyjnie wykonywane były z drewna dostępnego w Brazylii czyli biriby, canzi czy pitia. Drewno według tradycji zbierane było tylko w nocy. W Polsce świetne będą mocne pałki dębowe, które jednak będą nieco cięższe. Lekkie np. sosnowe będą wygodne, ale naturalnie mogą się szybciej połamać. Nie przywiązujcie dużej wagi do rodzaju drewna. Dla lepszego chwytu wiązano czasem węzły na pałkach aby się nie wyślizgiwały. Obecnie rzadko się to stosuje.

Maculele można tańczyć w dwóch formach. Możemy uczyć się złożonych układów choreograficznych wykorzystywanych z doskonałym efektem na pokazach oraz ćwiczyć w formie bardziej dowolnej w kręgu czyli roda maculele.
To właśnie roda maculele jest esencją tego tańca. Tancerze wchodzą do kręgu parami lub ”wykupują ” taniec z jedną z osób, które są już wewnątrz kręgu, na takiej samej zasadzie jak robi się to w roda capoeira lub samby.

Podstawowy krok składający się z naprzemiennego kroku w przód i w tył połączonego z rytmicznym balansem ciała jest dość prosty do opanowania już na pierwszych zajęciach. Natomiast ilość elementów dodatkowych, które możemy zastosować dla uatrakcyjnienia tańca jest w zasadzie nieograniczona. Od obrotów ciała i kroków na boki przez dokładanie uderzeń pałkami do rytmu w odpowiednim momencie po nawet elementy akrobatyczne jak au sem mao ( gwiazda bez rąk ) z pałkami w dłoniach.
Podobnie jak w capoeira gdzie ważniejsze jest aby rozwijać grę z partnerem reagując na jego ruchy, niż by tylko pokonać przeciwnika. Tak w maculele, jak w każdym tańcu w parach, nie jest najważniejsza wyłącznie nasza solowa ekspresja, ale zgranie się z partnerem i dopasowanie naszego poziomu aby nasz taniec był harmonijny i efektowny. Bezpośrednio przekłada się nam to później na naszą grę na capoeira, pozwala zwłaszcza osobom początkującym zapobiec sytuacjom gdy zamiast zapętlonej, ładnej gry w roda widzimy w zasadzie dwie osobne solówki w dystansie od siebie.
Tak więc nawet jeżeli początkowo ze ździwieniem i dystansem podchodzimy do uczenia się tańca w ramach treningu sztuki walki, to naprawdę zaufajmy w tym temacie doświadczonym instruktorom, którzy wiedzą co robią a na pewno nam to nie zaszkodzi.

tekst : Monitor Lopez