Początki sekcji mazowieckich

Kiedyś to było…. czyli początki sekcji mazowieckich grupy Capoeira Camangula

część 1

06/2006

Początki grupy w której mamy swoje korzenie czyli Artes das Gerais na Mazowszu sięgają czasów tak odległych, że pora je spisać by nie uległy zapomnieniu w odmętach przeszłości. Cofniemy sie na chwilkę do poczatku wieku, konkretnie do czerwca roku 2001 i Coxinhi, który poprowadził pierwszy trening w Warszawie na Nowym Świecie i również przez krótki czas prowadził też zajęcia w Pruszkowie.
Jak wiemy w 2004 grupa Artes das Gerais podzieliła się na FICAG z Mestre Museu, w którym pozostał Coxinha,
oraz znacznie liczniejszą EACAG,na czele z Mestre Nem, który w 2008 zmienił nazwę naszej grupy na Camangula.

2 grudniu roku 2004 nastąpiła na Mazowszu poważna zmiana, w miejscu gdzie jak wiadomo kończą się Reguły czyli w Pruszkowie rozkwitła o wiele silniejszym niż dotąd blaskiem duża sekcja naszej grupy w tym mieście.Ten nowy blask pochodził od ówczesnego graduado Lagarto, który jako obecny Contramestre przewodzi grupie mazowieckiej po dziś dzień.

Wtedy dla nas wszystko się zaczęło i nic już nie było takie samo.
Już gdy dołączyłem na jesieni 2005 na treningach, które odbywały się na nie istniejącej już małej, starej hali Znicza Pruszków pojawiało się regularnie ponad 50-60 osób. Grupa rosła w siłę bardzo szybko gdyż każdy przyprowadzał swoich znajomych ze szkoły czy z pracy aby spróbowali czym jest mało jeszcze wtedy znana capoeira. Przez lata oczywiście przez grupę przewinęły się setki osób. Jedni pojawili się tylko kilka razy inni poświęcili pasji do capoeira nawet kilka lat ale mimo początkowych chęci, czasem dużego talentu i zaangażowania z różnych powodów po kilku latach przestawali trenować. Nieprzerwanie od tamtych pruszkowskich czasów trenują obecnie tylko 4 niezniszczalne osoby ( Adepto, Esquilo, Lopez i Ourico )

Zdarzały się wtedy różne ciekawe historie, odwiedzali nas gościnnie instruktorzy z innych sekcji naszej grupy w Polsce, dzięki którym widzieliśmy jaka siła kryje się za logiem naszej grupy
Pojawiali się też czasem miejscowi wojownicy, którzy chcieli sprawdzić w praktyce kwalifikacje naszego instruktora i tej całej capoeiry. Zdradzę jedynie, ze szybko nabierali szacunku …

Niezapomniana była pierwsza roda de vinho oraz wiele pokazów, które mimo niewielkiego wtedy doświadczenia robiliśmy już regularnie na różnych imprezach.

Mała hala Znicza miała swój niepowtarzalny urok, ale ponieważ miała również dziury w ścianach została wyburzona a grupa przeniosła treningi do sali w Liceum im Kościuszki, gdzie później odbyło się też Batizado i Troca de Cordas, następnie trenowaliśmy w szkole podstawowej nr 9 w dzielnicy Żbików.

Tymczasem od 5 czerwca 2004 a więc nieco nawet wcześniej niż w Pruszkowie Graduado Lagarto rozwijał tez sekcję w Warszawie, która przez kilka lat miała nawet status sekcji AZS Uniwersytetu Medycznego a wtedy jeszcze Akademii Medycznej. Stały dopływ studentów i studentek zapewniał frekwencję na treningach.
Miejsca treningów również się zmieniały. Od sali do nauki tańca klubu Medyk na ulicy Oczki, przez salę w szkole na ulicy Wilczej, Osir Ochota, Osir Praga Południe i zespół szkól na ulicy Siennickiej, gdzie trenujemy do dziś.

Choć sekcje Warszawa i Pruszków formalnie były osobnymi grupami , to w praktyce ciężko było mówić o sztywnym podziale. Zdecydowana większość osób miała wtedy taką zajawkę na capoeira, że 2 treningi tygodniowo w jednej sekcji to było zdecydowanie zbyt mało.
I choć początkowo treningi w Warszawie i Pruszkowie odbywały się w te same dni ( pn i śr ) to wiele osób zaliczało wszystkie 4 treningi przemieszczając się najczęściej SKM z centrum stolicy do Pruszkowa z jednego treningu na drugi. W następnym roku pojawiły się treningi poranne w soboty, które cieszyły się zwykle podwójną frekwencją i nakręcały nas mocno na cały weekend.
W pewnym okresie w samej Warszawie były 4 treningi w pn, śr, czw i sb oraz 2 w Pruszkowie w pn i śr . Bywały tygodnie, że byliśmy na każdym.

Poza treningami na sali w Pruszkowie dość regularnie odbywały się też rody na Oligocenie lub na glinkach w słoneczne dni. Prawie wszyscy jeździli wtedy na większość eventów ( może też dlatego, że było ich mniej niż obecnie ) Mazowieckie ekipy wyjazdowe na eventy naszej grupy liczyły czasem nawet ponad 20 osób a np na festiwal do Ustki w latach 2005-2008 jeździliśmy ekipami ponad 30 osób.
.Nigdy nie było za drogo i nigdzie nie było za daleko. Nakręcaliśmy się nawzajem i tak nam zostało. Większość umiała się sprawnie zorganizować aby móc jechać. Bez wymówek.

Warszawa i Pruszków to była wtedy właściwie jedna grupa tych samych ludzi trenująca w dwóch miejscach. Naprawdę niewiele było osób, które ograniczały się do treningów w jednej lokalizacji.
Zdarzało się niektórym z nas trenować po 5-6 razy w tygodniu. 4 treningi to był taki standard,
3 to normalność, 2 ledwie leniwe minimum, a osób trenujących 1 raz w tygodniu po prostu nie traktowaliśmy poważnie i nie pamiętaliśmy ich imion. Gdy po kilku latach frekwencja w lokalizacji warszawskiej okazała się większa niż w Pruszkowie to treningi w całości przeniesiono do Warszawy. A ponieważ obecny trzon grupy zaczynał w Pruszkowie to jest to bezpośrednio kontynuacja tamtych sekcji.

Osobom, dla których nawet początkowa liczba 4 treningów to było za mało szybko pojawiła się nowa opcja w postaci sekcji w Mińsku Mazowieckim otwartej hucznie w grudniu 2005 roku.
Wtedy już zaczęła trenować Moranginha, która również trenuje z nami po dzień dzisiejszy 🙂

Treningi ruszyły wtedy w środy i w piątki a więc naturalnie w każdy piątek odbywały się zorganizowane wyprawy grup z Pruszkowa i Warszawy na trening do Mińska Mazowieckiego.
Duża przewaga udziału dziewczyn w strukturze tamtej sekcji, w tamtym okresie była dodatkowym atutem który zachęcał do odwiedzin tego malowniczego miasta.
Warto podkreślić, że treningi w Mińsku Mazowieckim od 13 lat odbywają się nadal w tym samym miejscu w Sp. Nr 2, na ul.Dąbrówki 10. Zmieniły się tylko dni, bo obecnie są to wtorki o czwartki.
Profil sekcji w Mińsku zawsze był otwarty na różne grupy wiekowe, Trenowały tam zarówno dzieci jak i dorośli i w tym temacie nic się nie zmieniło.
Przez pewien czas regularne treningi prowadził tam obecny Graduado Ourico, ale potem wróciły pod skrzydła Lagarto.

Epizodem w tamtych czasach była też krótko istniejąca sekcja w Otwocku, która jednak nie zapisała się na kartach historii zbyt długo. Nie opowiem tu też o sekcjach dziecięcych w Warszawie bo to całkiem osobny temat.

 

Stolica oraz okolice po obu jej stronach w postaci Pruszkowa i Mińska zostały na lata zdobyte.
Ale to nie koniec początków sekcji na Mazowszu.

Batizado e troca de cordas 2007 Warszawa

Kolejnym kierunkiem naszej ekspansji był południowy zachód Mazowsza. A tym, który odegrał tam główną rolę ówczesny monitor Tubarao. W 2007 powstała sekcja w Grodzisku Mazowieckim następnie w Żyrardowie a czasy bardziej nam bliższe to bardzo liczne dziś Piaseczno.
Ale o tych miejscach opowiemy więcej w części drugiej.

Zapraszam

Opowiadał : Monitor Lopez